piątek, 7 marca 2014

A więc mamy...

... na ból: głowy, gardła, pleców,
stawów oraz ich ruchliwość;
grypę, albo raczej jej objawy
i tak samo z przeziębieniem;
na kaszelki: suchy, mokry i mieszany
u dorosłych i u dzieci
i palacza kaszel jeszcze;
na palenie jako takie są pigułki i plasterki,
hemoroidy, sraczkę, katar, zgagę i uspokojenie;
na wątrobę,
na wątrobę i śledzionę,
zimne stopy, nadmiar wody,
brak libido, menopauzę,
na bezsenność, wzdęcia, chrypki,
na prostatę, męską niemoc,
i widzenia przejaśnienie;
na paznokci, włosów piękno,
na naczynka pękające,
na cellulit, nadmiar wody,
na pęcherza zakażenie;
i na nocne podjadanie,
i apetyt na słodycze,
na bezsenność, odchudzanie,
ból, upławy, świąd, pieczenie;
na rzyganie w czasie jazdy,
organizmu zakwaszenie,
na  żylaki, wzrok zmęczony,
i zatoki,
i łysienie...
a tu jeszcze przecież magnez
witaminy, tran z rekina,
wyciąg z kryla i pokrzywy

i jednego nie ma tylko
co by większość z nich zastąpił

na głupotę gdzie pastylka?


1 komentarz:

Łukasz Migura pisze...

raczej nie mój gust, dziwnie czyta się wiersz o codzienności, a przynajmniej aż tak bardzo przyziemny. ale nie znam się na poezji. Zapraszam do siebie