... na ból: głowy, gardła, pleców,
stawów oraz ich ruchliwość;
grypę, albo raczej jej objawy
i tak samo z przeziębieniem;
na kaszelki: suchy, mokry i mieszany
u dorosłych i u dzieci
i palacza kaszel jeszcze;
na palenie jako takie są pigułki i plasterki,
hemoroidy, sraczkę, katar, zgagę i uspokojenie;
na wątrobę,
na wątrobę i śledzionę,
zimne stopy, nadmiar wody,
brak libido, menopauzę,
na bezsenność, wzdęcia, chrypki,
na prostatę, męską niemoc,
i widzenia przejaśnienie;
na paznokci, włosów piękno,
na naczynka pękające,
na cellulit, nadmiar wody,
na pęcherza zakażenie;
i na nocne podjadanie,
i apetyt na słodycze,
na bezsenność, odchudzanie,
ból, upławy, świąd, pieczenie;
na rzyganie w czasie jazdy,
organizmu zakwaszenie,
na żylaki, wzrok zmęczony,
i zatoki,
i łysienie...
a tu jeszcze przecież magnez
witaminy, tran z rekina,
wyciąg z kryla i pokrzywy
i jednego nie ma tylko
co by większość z nich zastąpił
na głupotę gdzie pastylka?
piątek, 7 marca 2014
poniedziałek, 10 lutego 2014
Masz 15 zł? Dołącz do Planetary

Cóż, byłem ślepy.
środa, 15 stycznia 2014
Kolejne podsumowanie - co w telefonie i tablecie piszczy
Korzystam z dwóch urządzeń z androidem - telefonu HTC Desire S (ma już swoje lata) i tabletu (do spółki z córką) Asus Transformer Pad TF300T. Nazbierało się na nich trochę programów. Oczywiście instalowałem różne rzeczy, odinstalowywałem, aktualizowałem i po aktualizacjach wyrzucałem - jak chyba każdy użytkownik urządzeń z robocikiem.
Postanowiłem się podzielić z Wami opinią, co według mnie, warto mieć. Nie podzielę się opinią czego nie warto (choć hejtowanie jest ogólnie łatwiejsze), bo zwykle zapominam po pewnym czasie o wyrzuconych aplikacjach.
Postanowiłem się podzielić z Wami opinią, co według mnie, warto mieć. Nie podzielę się opinią czego nie warto (choć hejtowanie jest ogólnie łatwiejsze), bo zwykle zapominam po pewnym czasie o wyrzuconych aplikacjach.
wtorek, 14 stycznia 2014
Jak Anglik zrobił ze Skandynawii drugą Japonię
Uwielbiam Muminki. Co jakiś czas biorę do ręki dowolny tom i zanurzam się w ten piękny świat.
Chyba mogę powiedzieć, że kocham komiksy, choć ta miłość ma swoje wzloty i upadki. Ale jednak to miłość.
Biorąc to wszystko pod uwagę, nie mogłem nie skusić się na lekturę komiksów Luka Pearsona z serii Hilda.
niedziela, 12 stycznia 2014
Komiks ze słów, bez słów, o słowach
Może to kwestia wieku. Chciałem poczuć znowu pasję z lat młodszych, jednocześnie chcąc czegoś innego. Chciałem więc przeczytać komiks, ale inny niż do tej pory.
To co zawsze ceniłem w komiksie to dobra fabuła i konkretny rysunek. Gdzie dobrą fabułą była trzymająca się kupy narracja, a konkretnym rysunkiem - rysunek realistyczny bądź humorystyczny, ale żadne tam andergrandy i polskie maczłorki. No i forma pełnoprawnego albumu, bądź zeszytu.
Nabyłem więc trzy komiksy nie spełniające tych warunków. Jak na tym wyszedłem?
To co zawsze ceniłem w komiksie to dobra fabuła i konkretny rysunek. Gdzie dobrą fabułą była trzymająca się kupy narracja, a konkretnym rysunkiem - rysunek realistyczny bądź humorystyczny, ale żadne tam andergrandy i polskie maczłorki. No i forma pełnoprawnego albumu, bądź zeszytu.
Nabyłem więc trzy komiksy nie spełniające tych warunków. Jak na tym wyszedłem?
niedziela, 5 stycznia 2014
Bardzo słaby rok
To nie był dobry rok. Nie wchodząc w szczegóły - życie odbiło mi się na czytelnictwie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)