wtorek, 5 kwietnia 2011

A ja głupi myślałem, że idzie wiosna

Kiedy przeczytałem w drugoobiegowej konferencji wyznanie nosiwody, ze popyrkonowo zarejestrował się na forum SFFiH, pomyślałem: idzie wiosna! Wszystko będzie lepsze, jaśniejsze, cieplejsze. Coś zmieni się na lepsze. To będzie jakiś nowy początek.
Nie długo się cieszyłem tym uczuciem, gdyż zaraz właściwie okazało się, iż nosiwodę na forum tym zbanowano. Po pierwszym powitalnym poście. Prewencyjnie. Bo tak.



Ja już od dawna tam się nie udzielam, gdyż forum tego nie lubię. Czemu dałem raz wyraz: jasno i bez owijania w bawełnę. Nie doceniono bezpośredniości przekazu i zrobiło się niemiło.


Teraz, jak na tacy dostałem namacalne potwierdzenie tego, co do tej pory czułem podskórnie. Nieznośna hipokryzja osób trzymających władzę na tym forum. To właśnie to, co sprawia że wcisnąłbym im na wieki wieków guzik "Nie lubię tego!". Poprzestanie na tym stwierdzeniu byłoby jednak zbyt słodkie. Użytkownicy też mają w tym swój udział. W większości zamykając oczy na powyższe działania administracji.


Nie piszę tego tam, gdyż nie zależy mi na flejmie forumowym. Ale gdzieś parę muszę spuścić z kotła. To chyba dobre miejsce.
Przytoczę kilka cytatów z forum. One naprawdę, o ile ktoś nie jest programowo zaślepiony, mówią wiele. 


15 marca 2011 - przed wyrzuceniem nosiwody
nurs: jest to najnośniejsze forum w tej branży. od chyba 6 lat działa, własnie dlatego, ze tu więcej wolno, i nie ma klubu wzajemnej adoracji, w którym ludzie o innych pogladach sa zahukiwani. pilnujemy tylko, zeby ludzie nie opluwali siebie. I dlatego posty prezentujące dziwne poglądy moga dalej sobie wisieć. one są świadectwem tego, co kto soba prezentuje. 
19 marca 2011
Agi: jewgienij, nie wyganiaj nikogo z forum, nie psuj nam marki. 
30 marca 2011 - po wyrzuceniu nosiwody
nurs: to forum jest czymś w rodzaju wirtualnej kawiarni, którą ktoś zbudował, zatowarowal i zatrudnił ludzi, żebyś mógl w niej spędzać mile czas, wydając na to całkiem spora kasę. I to on dba o to, zebyś mógł się tutaj dobrze bawić, podejmujac czasem mniej lub bardziej drastyczne kroki.
Więc jak to jest?


Grzeczną formę pożegnania z tymi użytkownikami, którzy nosiwodę normalnie (ba, z radością i lekkim niedowierzaniem) powitali, władza w osobie pana Szmidta nazywa cynicznym wykorzystaniem. Bo to chyba normalne, że wypada odpowiedzieć, gdy ktoś cię wita. Ale władza forum SFFiH nie dała nosiwodzie takiej możliwości. Nie poinformowali nawet o zablokowaniu go w specjalnie do tego założonym temacie.


Niezmiernie dziwi (i napawa obrzydzeniem) postawa niektórych moderatorów i użytkowników. Ślepa wiara w słowo objawione władzy jest straszna. Wypiera własne myśli i powoduje zbrązowienie języka.


Oddajmy głos moderatorowi, który wyrzuconego nosiwody nie zna.
Rafał: Forum nie jest płotem do przypinania fiszek i do obsikiwania, nie jest tubą do wykrzykiwania swoich poglądów, nie jest też polem do leczenia swoich fobii i kompleksów - chcemy, żeby forum było miejscem gdzie będziemy chętnie i tęsknie będziemy wracać i gdzie nie ma powodów do gryzienia paznokci i pielęgnowania niezdrowych emocji.
Rafał jest jasnowidzem, bo po jednym poście już wiedział, co chce uczynić nosiwoda! Zobaczył trzecim okiem, że będzie leczyć fobie i kompleksy, przypinać fiszki (zastanawiam się co w tym złego?) i obsikiwać. Albo własny rozum zastąpiło mu słowo objawione. Żal mi go. Też administruję forum. Też miewamy dylematy  w gronie adminów, co począć z niektórymi userami. Spieramy się, dyskutujemy. Mamy jednak SWOJE zdanie.


I na koniec creme de la creme. Mój ulubieniec.
dalambert: Forów z naszego grajdołka jest kilka / co najmniej/ mógł ktoś zasłużyć sie na nich i tam w końcu coś oberwać, więc zacząć szukać nowego polletka do obsikania.
Ja NURSowi, i innym naszym Adminom ufam na tyle po paru latach obecnosci na Forum SFF&H, ze nie widze powodu do analizowania problemu. 
Człowiek nie widzi problemu. Przecież jemu jest dobrze. Ufa władzy. Po co myśleć, po co pytać, po co patrzeć na ręce? Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej! Razem zbudujemy nowa przyszłość! Ech...


Dla wyjaśnienia, bo osoby spoza kręgu wtajemniczonych mogą nie zrozumieć tego wewnętrznego problemu. Rzeczony nosiwoda to nie troll internetowy. To były administrator forum Nowej Fantastyki, obecny administrator forum Drugiego Obiegu Fantastyki, moderator forum Creatio Fantastica, organizator i spiritus movens Stolyka Literackiego, recenzent portalu Esensja. Oprócz tego obecny na wielu forach internetowych poświęconych fantastyce. Zawsze pod tym samym nickiem, nie atakujący z ukrycia, nie kopiący dołków. Pojawia się na zlotach i konwentach.
Smutne jest, że to rzeczywiście jedno z większych sieciowych miejsc poświęconych fantastyce, jakim jest forum SFFiH, posuwa się (w imię urażonej dumy władz ?) do wykluczania człowieka, który o fantastyce wie dużo, działa w fandomie aktywnie, pomaga ludziom(sprawdźcie na forach tematy pomocy maturzystom! poza tym karmi staruszki i przeprowadza gołąbki!). 
Smutne, że większości użytkowników forum to nie przeszkadza. Właściwie nawet smutniejsze.


Tak, nie lubię forum Science Fiction Fantasy i Horror.

34 komentarze:

nosiwoda pisze...

Zostałeś cynicznie zmanipulowany do napisania tej notki. Nie próbuj zaprzeczać, bo tylko się pogrążysz.

czeresnia pisze...

LOL, ależ budzisz grozę, nosiwodo :D

Tsiar pisze...

Na Twoim miejscu czułym się zaszczycony - bana po pierwszym poście dostają tylko najbardziej znane postaci internetu (i boty) :D
Swoją drogą, ten "Rafał", to Dębski jest?

nosiwoda pisze...

Nope, Rafał Dębski to RD i jest adminem, Rafał to Rafał (nie znam) i jest modem.

draken pisze...

Rety, ktoś to jednak czyta...

Tsiar pisze...

Draken, nie chcę psuć Ci dobrego humoru, ale lurkowałem www.drugiobieg.eu, wszedłem w zakładkę blogi i tam akurat link do tej notki był :P
Za dużo tych drugoobiegowych blogów jest, żebym pamiętał o sprawdzaniu wszystkich.

czeresnia pisze...

"Za dużo tych drugoobiegowych blogów jest, żebym pamiętał o sprawdzaniu wszystkich."
Oidp na drugiobieg.eu są na razie całe dwa :D

Tsiar pisze...

Owszem. Ale łącznie jest ich więcej. "drugoobiegowych"=/= na drugiobieg.eu

sheila pisze...

Szok.

Ziuta pisze...

Mam wielki problem z forum SFFiH. Do pewnego czasu było moim ulubionym. NF-owe przegrało, bo w pewnym momencie odpadłem i czułem, że ekipa jest zbyt zgrana, żebym mógł się wkomponować. Ale wtedy przyszedł drugi obieg, który pokochałem miłością szczerą.
Ale miało być o SFFiH. Z niego zacząłem odpadać mniej więcej wtedy, kiedy pojawił się drugi obieg. To było jak gadanie w pustkę. Napiszesz o książce - zero odpowiedzi. O filmie - zero odpowiedzi. A przeważnie nie wydziwiam z lekturami. Spróbowałem odezwać się w wątkach politycznym i religijnym bo tam, mimo atmosfery szamba i pankaczyzmu, trwa jakiś dyskurs. Też nikt nie chciał nawiązać kontaktu. No to dałem sobie spokój.
Trwałbym na etapie snu zimowego, gdyby nie sprawa nosiwody. bo to już dziwne było. Co jest, pomyślałem. Nosiwoda coś chlapnął na konwencie? Napisał w recenzji, że książki FS to popelina, albo pojechał po kimś ważnym personalnie? Nie przypominam sobie. A reakcja była paniczna, jakby to sam Przewodas wpadł z żądzą mordu w oczach. Z kolei utrzymywanie bana w tajemnicy wyglądało co nieco tchórzliwie.
I tam zagwozdkę. Mógłbym zlać to forum dokumentnie, ale trzyma mnie kilka osób. Czwórkę tamtejszych funkcyjnych znam, dwoje osobiście. Za nic nie mogę uwierzyć, jak oni się w to mieszali. To jak z antykomunizmem: najprościej byłoby w 1989 rozstrzelać wszystkich partyjnych, ale, nie wiadomo dlaczego, do Partii zapisało się kilka przyzwoitych osób.

Zaś najbardziej denerwuje mnie Robert Szmidt. Osobiście nic do niego nie mam, ale on ma nieznośny sposób wypowiedzi. Ustawia się w pozycji starego cynika, takiego co to "ja już wszystko, panie dzieju, widziałem i wszystko wiem". A w istocie jego gadanie to gładkie komunały, zaprzeczanie samemu sobie plus owa cyniczna gadka, że wszystko syf i wszyscy umoczeni tak samo.
Niedobrze się robi.

a. pisze...

Sytuacja jest dziwna podwójnie. Raz z racji uprzedzającego bana, dwa, że cała sprawę postanowiono trzymać w tajemnicy. To drugie jest nie w porządku i wobec nosiwody i wobec wszystkich użytkowników forum.

Każde forum ma swoją specyfikę. Na FSF(itd) nigdy nie potrafiłem się odnaleźć, niemniej też lubię tam całkiem sporo osób. Mam wrażenie, że forumowicze przywykli do forum i jego swoistości, stąd niewielkie w sumie zdziwienie tym, co się stało. No i - jak napisał Ziuta - część modów mogła zacisnąć zęby w imię zachowania dobrych relacji towarzyskich.

Nik_Rębacz pisze...

A może to kundelek obsikał?

nosiwoda pisze...

"Mógłbym zlać to forum dokumentnie, ale trzyma mnie kilka osób"

Bo to forum swoją funkcję towarzyską spełnia bardzo dobrze. Na SKOFACH, LUFACH itp. spotyka się zwykle spora grupa osób, które bawią się dobrze i czują się ze sobą też dobrze (widziałem to choćby w zeszłą sobotę w Paradoksie). Na konwentach jest zwykle silna drużyna, znająca się z forum SFFH i jakoś tam się z tym forum identyfikująca.

Ziuta pisze...

Zabrzmiało, jakbyś podpierał ścianę.
Krakowscy fantaści też się tak spotykają, ale nie ma jakiejś SFFH-owej gettowości. Może dlatego, że jesteśmy dość małą grupą i wszystkich nowych witamy z otwartymi rękami. Bywał draken wielokroć, agrafka często się widuje, podobnie jak czołowy fandomowy krytyk kulinarny. Raz czy dwa był redaktor prozy polskiej jednego z czasopism, a kiedy były targi książki, do knajpy przyszło sporo Panów Pisarzy.

nosiwoda pisze...

Noo, nie tyle podpierałem ścianę, co kontynuowałem rozmowę z tym Szkotem, co przyszedł z VanderMeerem, poza tym w grupie skofowej znałem kilka osób, z którymi się przywitałem, ale nie wbijałem w grupę.

draken pisze...

Sytuacja jest dynamiczna. Już wiemy dlaczego nosiwoda dostał prewencyjnie bana: "w przeszłości niejednokrotnie szkodził pismu, które finansuje tę stronę".
Banda hipokrytów, cofnijcie mu prenumeratę jak jesteście takie chojraki!

Idąc tym tropem: czy w przyszłości recenzenci mogą czuć się bezpieczni? Dajmy na to Sheila napisze negatywny tekst o książce FS i zaraz w księgarniach panie w kasach dostaną jej zdjęcie z adnotacją "tej klientki nie obsługujemy"...

nosiwoda pisze...

No, ale przede wszystkim - nie można było tak napisać dziewięć dni temu? Trzeba było tylu osób, żeby wydębić prostą w sumie odpowiedź? Był sens próbować ukrywać sam fakt bana?

czeresnia pisze...

"w przeszłości niejednokrotnie szkodził pismu, które finansuje tę stronę"
LOL2

Maeg pisze...

Zabrzmiało, jakbyś podpierał ścianę.
Krakowscy fantaści też się tak spotykają, ale nie ma jakiejś SFFH-owej gettowości.

Na wzmiankowanym forum nigdy się nie rozgościłem ale na SKOFAch kilkukrotnie byłem i nigdy żadnego gettowości nie uświadczyłem. Można powiedzieć, że też przyjmowano nowe twarze z otwartymi ramionami.

Tsiar pisze...

W ramach protestu przestanę kupować SFFiH!

A nie, czekajcie, przecież ja go nigdy nie kupowałem (bo einmal ist keinmal).
Ech, sorry nosiwodo, nie będzie akcji w Twojej sprawie - ale nie z braku chęci ;)

PS Ja tu sobie śmichu-chichu, ale cała sprawa mocno mnie zbulwersowała. Serio, serio.

draken pisze...

Innych sprawa nie bulwersuje. Jest git, o co ten szum?

czeresnia pisze...

Jak mawia Poeta:
"Jest prawo i porządek, chcemy pełny mieć żołądek!"

czeresnia pisze...

Also, tak co do tematu notki:
"Gdy po schodach płynie sobie
Ciepła ludzka krew
Karzeł ciągnie zwłoki kobiet
Lubi damską płeć
Matko moja, spójrz przez okno
Wszędzie śmierć i krew
Idzie wiosna, idzie wiosna
Idzie krwawa rzeź"

hihi ^^

nosiwoda pisze...

Ponieważ na forum SFFH Robert Szmidt był łaskaw napisać nieprawdę na mój temat, poniżej moja replika. Kto z forum SFFH tu dotrze, będzie mógł ocenić działania i słowa "poważnej osoby" administratora (a raczej dwóch).

[quote]Ludzie jaka tajemnica.[/quote]Taka, że nadal nie ma info w wątku o banach. Ani ostrzeżeń. Nikt by nie wiedział o banie, poza adminicją, gdyby nie post zamieszczony za pośrednictwem agrafka.
[quote] Rafał osobiście w rozmowie z nim uprzedził, ze nie ma wstępu[/quote]Nieprawda. Nigdy nie rozmawiałem z RD o forum SFFH ani o tym, że „nie mam wstępu”. Nigdy. Z RD rozmawiałem osobiście może raz, chyba na Polconie w 2007 r. Jeśli idzie o rozmowy wirtualne, nie uczestniczyłem w rozmowie (czy to na privach, czy na forach) z RD od czerwca 2010, kiedy wymieniliśmy uwagi o tekście andre w Focusie. Na forum SFFH zarejestrowałem się pod wpływem impulsu, na Pyrkonie, jeszcze z hostelu.
[quote]a facet po jakimś czasie pojawia się tutaj, bo "jest już wszędzie".[/quote]Jedyny fragment prawdziwy.
[quote] Na drugi dzień po dyskusji modów, shenra odpisała mu o co chodzi.[/quote]Nieprawda. shenra nie wiedziała, co mi może napisać, zatem poprosiłem ją, żeby dopytała, co może, a czego nie może mi mówić, żeby nie miała kłopotów. Dopytała, uzyskała i przekazała mi odpowiedź, cytuję: „sprawa jest wyjaśniona, a on nie ma tu wstępu”. Do czasu priva od RD, który to priv dostałem 31 marca o 15.28 (ktoś chce skrinszota?), nie wiedziałem, o co chodzi. A gdy się dowiedziałem, to się mocno zdziwiłem.
[quote]A po tym, ty agrafku zamieściłeś odpowiedź na odpowiedź.[/quote]Nieprawda. agrafek zamieścił moje pożegnanie, można je przeczytać, żeby się o tym przekonać. Nie mógł zamieścić odpowiedzi na odpowiedź, bo odpowiedzi w tym czasie nie znałem.

Nieprawdy zamieszczane przez ReJSa przez ostatnie 10 dni skłoniły mnie do napisania tego posta. I teraz faktycznie tyle na ten temat.

Maciej Rybicki pisze...

Dla mnie cała sytuacja na forum SFFiH jest żenująca. Tym bardziej, ze w sumie lubię to forum i często tam piszę. W tym momencie trochę mnie zatkało i moje zdegustowanie tym co się tam dzieje (wywołane m.in. bardzo dziwną zadymą wokół Pilipiuka, który powienien dostać bana i tyle...) postępuje.
Dla mnie symptomatyczne jest to, że na "fabrycznych" kanałach o Febryce i jej produktach mozna mówić dobrze albo wcale. A jeśli mówi się inaczej to się dostaje po plecach/pysku/dupie... to trochę smutne. Jak tak dalej pójdzie to przestaną pismo do Fantasty wysyłać, bo to i Sheila sie wypowiedziała i ja... ech... żenada...

nosiwoda pisze...

ReJS znowu pisze nieprawdę, ale tych postów na Fahrenheicie już nie ma, nie udowodnię mu. Cóż. Kto chce, niech wierzy, komu chce.

Tsiar pisze...

Ależ nosiwodo, to on powinien je zamieścić, a nie Ty. W takich sytuacjach obowiązuję "links/screenshots or it didn't happen". Nie ma? To didn't happen.

Joanna pisze...

Tu Miria, na dwa słowa.
Co do użytkowników SFFH - takie działania administracji przeszkadzają wielu. Ale coraz mniej osób się odzywa, bo nic zazwyczaj z tego nie wynika, lub odzywa się gdzie indziej. Forum SFFH się zmieniło, moje odczucia są bardzo podobne do tych, które opisał Ziuta. Sporo ludzi po cichu odpadło, przestało pisać albo w ogóle się logować. Byłam bardzo związana z forum SFFH, a teraz z przykrością stwierdzam, że nie mam tam już czego szukać. I jeszcze co do SKOFY - one przecież z założenia miały być spotkaniami wieloforowymi, na początku zawsze były informacje i na NF i na FF. Nigdy nikt nikogo nie wykluczał.

nosiwoda pisze...

Zgadza się, nie było wykluczania. Natomiast info o SKOFACH nie było przez orgów niesione dalej, na inne fora (może było na początku, a teraz już nie, proszę mnie poprawić). Myślę, że gdyby ktoś z uczestników, skrzykujących się na SFFHF dał cynk o ustalonym terminie na forum Drugiego Obiegu (czy na fahrenheicie, czy na Katedrze), to zawsze ktoś by więcej dotarł. O, wiem, na ostatniej SKOFIE była fealoce, można ją zatrudnić do przekazywania info :P

nosiwoda pisze...

Zresztą Ty też, Mirio, jesteś na forum Drugiego Obiegu - jeśli będziesz coś wiedzieć o terminie i miejscu, wrzuć proszę stosowne info, co? :)

Joanna pisze...

Info było ale przestało być umieszczane, bo odzew był mizerny i tyle. Uznaliśmy, że nic na siłę, wici rozpuszczone, a jak ktoś zechce się wybrać, to na forum SFFH jest stosowny wątek, jasno zatytułowany, w który można wejść bez logowania i obadać terminy itede. Ja się nie podejmę przekazywania wieści na DO, bo na forach jestem z doskoku, jako i na SKOFACH ostatnio, ale ludzi nadal przychodzi całkiem sporo. Hope, że niniejszy koment nie zostanie odebrany jako foch czy coś, bo takowym nie jest;)

a. pisze...

Miria, luzik:).

drzejan pisze...

No dobrze, ale tak na poważnie - coś ważnego się stało? Przecież to było w sieci, ludzie małpiego rozumu w niej dostają i ogólnie nadrabiają nią w momencie, gdy 'rzeczywiste' życie im wkopało lub jak życie 'dostarcza za mało bodźców'.

No to coś się stało, czy tylko TWA się gotuje? (Piszę jako ten stojący z boku, nie zaangażowany i może jeszcze patrzący w pewnym stopniu obiektywnie).

Ja już mam znieczulicę sieciową, za długo w niej jestem, za dużo czytałem itp...

Nik_Rębacz pisze...

...widziałem rzeczy, w które wy, ludzie, nigdy byście nie uwierzyli...